Sny o tacie

Zaraz po śmierci taty miałam sen, późno w nocy zabrali tatę, byłam zrozpaczona i zmęczona, wypiłam trochę wina, chodziłam po domu jak otumaniona, Paweł nie potrafił mnie uspokoić. Położyłam się, obudziłam się nad ranem zapłakana z zegarkiem taty w ręku.

 

1.Noc odejścia taty

 

Śniło mi się, że siedzę na łóżku w dużym pokoju, jakieś osoby z naszej rodziny siedzą przy stole. Siedzę na łóżku a ja głaskałam kogoś po głowie, myślałam, że to któraś z moich dziewczynek, nagle głowa zrobiła się wilgotna od zimnego potu i chłodna, dalej głaszcząc spojrzałam w dół, przytulałam tatę, to była jego głowa.

Obudziłam się z płaczem.

 

2.Noc po pogrzebie

 

Zobaczyłam przed sobą przeolbrzymi ogród, był piękny, ale daleko, dużo drzew, kwiatów, takiego ogrodu jeszcze nie widziałam. Chciałam tam iść. W ogrodzie stali ludzie, ale nie razem, byli w różnych miejscach, tak porozstawiani, nikt nic nie mówił. Wszyscy byli daleko ode mnie, ale widziałam ich, w sumie to były jakieś postacie, nie pamiętam ich twarzy, ani w co byli ubrani i czy to były kobiety czy mężczyźni. Tata tez tam był, nawet nie tak daleko, był najlepiej widoczny, prawdę mówiąc był najbliżej, widziałam go bardzo dokładnie. Stał ubrany w swój garnitur, w którym go pochowałam. Uśmiechał się i patrzył w moja stronę. Zaczęłam krzyczeć do niego Tato, Tato, biegłam w jego stronę, ale ogród się nie przybliżał, czułam, że biegnę, ale nie mogłam dobiec do tego ogrodu, nie mogłam tam się dostać. Tata podniósł rękę i pomachał do mnie, uśmiechał się.Wszystko rozpłynęło się jak we mgle a ja obudziłam się krzycząc TATO!

 

3.Wiedziałam, że coś się wydarzy

 

Wracałam do domu z przedszkola, odprowadziłam tam Anusie, podchodząc już pod blok od strony balkonów, podniosłam głowę, mieszkamy na drugim piętrze. Nie wiem, czemu tam spojrzałam, po prostu podniosłam głowę i zobaczyłam tatę na szybie, nie wiedziałam czy jest w domu czy to jego jakieś odbicie na szybie. Wokół mnie nie było nikogo, cisza, nic się wokół nie działo, żadnych ludzi czy samochodów.Chciałam od razu biec do domu, do taty, ale pomyślałam szybko, że jak to zrobię to go tam może już nie być. Stałam i patrzyłam, działo się to wszystko bardzo szybko, zawołałam do niego

-Tato, tato, co ty tam robisz

A on nic nie odpowiadał, był w tym oknie, a prawdę mówiąc był na tej szybie, jakby odbicie w lustrze. Widziałam całą postać, potem to jakoś szybko się zmieniło i powiększyło i był widoczny inaczej. Nagle znalazłam się na moim balkonie przy tacie, pytałam tato, co się stało, dobrze, że jesteś, wszystko było bardzo dziwne. Tata uśmiechał się trochę, ale jakby z bólem, miał z jednej strony opuchniętą twarz, pytałam go, co się stało, chciałam go przytulić.

 On spojrzał na mnie i powiedział:

-Nie płacz już tyle, wszystko jest dobrze

- nie płacz, bo jest mi ciężko odejść

Obudziłam się

 

4.Telefon od taty

 

Zadzwonił telefon, szybko spojrzałam na wyświetlacz, dzwonił tata, pomyślałam jak on dzwoni, przecież tata umarł. Odebrałam i usłyszałam jego glos, bardzo wyraźny, naprawdę z nim rozmawiałam, pytał:

-Gdzie mama, co się dzieje

- Mama jest u nas tato, gdzie jesteś, odpowiedziałam

- Jak to u Was, a co ona tam robi, wracam z pracy, nikogo nie ma w domu, nic nie ma gdzie jest samochód

Byłam bardzo zdziwiona, zszokowana

-Tato, mama jest u nas, ty nic nie wiesz? Nie wiesz, co się stało?

- A co mam wiedzieć, wracam z roboty a tu nic nie ma – odpowiedział tata

I dalej

- Dobra zaraz przyjadę do Was

-Ale jak przyjedziesz, kiedy?

-Za jakąś godzinę będę, przyjadę tramwajem, bo nie ma samochodu, wszystko dobrze, zaraz będę

Obudziłam się, sen był bardzo realistyczny, naprawdę byłam pewna, że rozmawiam z tatą.A samochód faktycznie zabraliśmy, i mama mieszka u nas do dzisiaj.Mieszkanie, w którym rodzice mieszkali stoi puste, jest umeblowane do wynajęcia, ale bardzo trudno jest nam je wynająć.

Raz jeden chłopak wynajął, mieszkał 2 miesiące, jak na złość wszystko zaczęło się psuć, piec od centralnego wysiadł, światło na przedpokoju i nie była to wina żarówki plus inne drobne usterki. Chłopak się wyprowadził. Teraz wszystko jest sprawne

 

5. Tata na mnie krzyczy

 

Zobaczyłam tatę w trumnie, ubranego w garnitur, trumna była w pokoju, w którym leżał chory, była ustawiona w pozycji pionowej pod ukosem do tyłu jak na wystawie, jakby była na jakimś podwyższeniu, ale była oparta na jakimś meblu chyba o biurko. Tata leżał, miał zamknięte oczy, zbliżyłam się do niego, nagle otworzył oczy i strasznie krzyczał, był to jeden bardzo długi, przerażający krzyk.

Otworzyłam oczy, wtedy pomyślałam, że tak właśnie krzyczał w duszy, gdy leżał bezsilny w pokoju, wtedy, gdy już nie mógł mówić.

 

6.Brat

Tego snu, nie wiem, dlaczego nie pamiętam dobrze, zazwyczaj wszystko bardzo dobrze pamiętam, a tu jest bardzo zamazany. Pamiętam tylko, że tata byl w domu, siedzieliśmy przy stole, podobna sytuacja, gdy tata żył miała miejsce w domu rodziców. Siedzieliśmy w tym śnie przy stole i tata tak jakby miał żal o Arka, że go niby zostawiłam, że tak jakby mu chodziło o to, że mu nie pomagam, nie wiem dokładnie. W każdym razie powiedziałam, że nic już dla niego nie mogę zrobić, co mogłam już zrobiłam, pomocy on nie chce. Nie pamiętam teraz tego dokładnie, może kiedyś mi się przypomni.

Niekiedy zdarza mi się, że przypominam sobie wszystko później.

 

To niektóre ze snów, które mi bardzo utkwiły w pamięci, były tez inne krótkie, jak migawki, ulotne chwile.Ostatnio tata mi się nie śnił.

 

Ciekawe, co z zegarkiem taty, ciekawe czy mama go przyniesie do domu z powrotem.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.